wtorek, 29 października 2013

Dwie burze-festyn parafialny.

W ostatnią niedzielę w naszej parafii,gdzie obecnie mieszkam odbył się festyn parafialny.Juz od samego rana w moim żołądku rozpoczęła się burza,dopadła mnie ostra biegunka.Caly dzień spędziłem w pokoju i w toalecie,nie chce wchodzić w szczegóły,bo to nic przyjemnego.Byłem tak osłabiony,ze nie byłem w stanie nawet odprawić Mszy świętej. W moim żołądku po prostu zmienia się flora bakteryjna.Festyn parafialny udał się,przewinęło się ponad 1000 osób,a głowna atrakcją była gra Bingo,tutaj bardzo popularna.Głównymi nagrodami była lodówka i kuchnia gazowa,oraz nagrody pieniężne. Przez cały dzień była piękna pogoda,dopiero wieczorem rozpętała się straszna burza,pioruny trzaskaly bardzo mocno,mysle ze położenie nad rzeką Amazonką tez robi swoje,i woda przyciąga pioruny.I tak moja pierwszą niedzielę w Iquitos zapamiętam jako dwie burze, w przyrodzie i w moim żołądku. Wiem,ze to doświadczenie cierpienia,choroby ma sens,jeśli bede w tym cierpieniu jednoczyl się z Jezusem.Swoja chorobę ofiarowalem w intencji misji.
Dziś czuje się juz lepiej,jestem na specjalnej diecie,przyjalem odpowiednie leki i jest dużo lepiej.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich,z Panem Bogiem.
Zdjecia przedstawiają piknik parafialny.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz