sobota, 19 lipca 2014

Na śniadanie głowa św.Jana?

 Tak, to jest możliwe. Postanowiłem opisać kilka wspomnień z minionego miesiąca, i wytłumaczyć jak to jest możliwe, zjeść głowę s. Jana na śniadanie. Zapraszam do lektury.
Jak wiemy, 24 czerwca w kościele wspominamy św. Jana Chrzciciela, patrona naszego miasta Iquitos. Jest to dzień wolny od pracy. 23 czerwca, wieczorem po Mszy świętej jest zwyczaj poświęcenia ognia, tzw, „bendición del shunto”- błogosławieństwo ognia. Po zakończonej Eucharystii, wraz z ludem wyszliśmy przed kościół, aby dokonać właśnie tego obrzędu. Po modlitwie nad ogniem, ludzie mają zwyczaj skakać przez ognisko, co symbolizuje oczyszczenie ludzi z wszelkich  złych przywiązań, nawyków. Najwięcej skakało dzieci przez ognisko, dorośli czynili to niechętnie. To wszystko oczywiście wywodzi się ze Starego Testamentu, gdzie ogień pełnił rolę oczyszczenia, zapewniał bezpieczeństwo. Następnie, każda osoba, która przyniosła ze sobą świeczkę, zapaliła ją od ogniska i zaniosła do swojego domu. Światło Chrystusa na oświecenie pogan...Jezus jest Najwyższą Światłością. I to wszystko miało miejsce wieczorem 23 czerwca.
A co z tą głową św. Jana na śniadanie?
Już wyjaśniam, że 24 czerwca miałem Mszę świętą o godzinie 08:00 rano, podczas której pobłogosławiłem „los juanes”, czyli dosłownie „janków”. Jest to pyszna potrawa, liść zawinięty i uformowany w kształcie głowy, a w środku: ryż, kurczak, jajko, jakiś sosik, oliwki. Liść służy tylko za opakowanie. Na zdjęciu widać bardzo dobrze, jak  wygląda ten przysmak. Jest to tradycyjna potrawa w Iquitos i nazywa się głową św. Jana. Po zakończonej Eucharystii, usiadłem do stołu i na śniadanie zjadłem głowę św. Jana. To również wywodzi się z Biblii, gdzie czytamy, że Jan Chrzciciel poniósł śmierć męczeńską po przez ścięcie głowy.

Dzień św. Jana Chrzciciela to naprawdę świąteczny dzień, i ludzie mają fiestę aż do późnego wieczora, po prostu lubią się bawić. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz